Szkoleniowiec Widzewa: Znaczna część fanów chciałaby mnie spalić na stosie

Marcin Broniszewski, trener Widzewa Łódź, był gościem magazynu Fortuna 1 Ligi.

Widzew Łódź, na dwie kolejki przed końcem sezonu, zajmuje 11. miejsce w tabeli pierwszoligowych rozgrywek i straciła już szansę na występ w barażach o ekstraklasę.

– Do bramki przeciwnika podchodzimy tak jak ćwiczymy, co nas bardzo cieszy – z ataku pozycyjnego, z faz przejściowych i stałych fragmentów gry. Efekty tego widać, ale ma kropki nad „i” i to jest irytujące, również dla kibiców, którzy oczekują zwycięstw. Ta krytyka jest uzasadniona i musimy sobie z nią poradzić, przede wszystkim zawodnicy – stwierdził Marcin Broniszewski, szkoleniowiec Widzewa.

Sandecja - Widzew 1:3. Marcin Broniszewski: Mocna i zdecydowana Sandecja  nas zdominowała | Gol24
Marcin Broniszewski

– Zostały nam dwa tygodnie ciężkiej pracy. Widzew jest mocno zobowiązującym klubem, żeby grać na maksa, więc będziemy chcieli, żeby zawodnicy dali z siebie wszystko i będziemy pracowali, żeby nie rozluźnili się i będziemy pracować na ich sferą mentalną. Jak zwykle w takich sytuacjach zarząd decyduje. Dopiero po dwóch tygodniach będę o tym myślał – powiedział Broniszewski.

– Mam świadomość, że znaczna część fanów chętnie spaliłaby mnie na stosie, ale mam też świadomość tego jak ciężko pracujemy i z jakimi trudnościami się zderzamy. Co będzie, to będzie. Oczywiście chciałbym pracować już na własny rachunek, bo mam 41 lat – podkreślił trener Widzewa.

Źródło: magazyn Fortuna 1 Ligi

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.