Alejandro Balde nie pojawił się jeszcze na boisku w tym sezonie. Obrońca został w FC Barcelonie, ale na razie przegrywa rywalizację o miejsce w składzie. Jak wynika z zapisu konferencji prasowej, Hansi Flick wyjaśnił tę sytuację.
Flick przyznał, że brak minut nie jest dla Balde łatwy. Jednocześnie zaznaczył, że nie jest niezadowolony z jego pracy. Problemem pozostaje konkurencja, a nie decyzja o skreśleniu zawodnika.
Pięciu bocznych obrońców w kadrze
Barcelona ma obecnie pięciu bocznych obrońców. Dwóch jest przewidzianych głównie do gry po prawej stronie, a trzech może występować na lewej. João Cancelo daje trenerowi dodatkową możliwość, ponieważ jest w stanie zagrać na obu flankach.
Flick podkreślił również, że jeden z młodych zawodników niespodziewanie szybko podniósł poziom. Jego forma wpłynęła na układ sił na lewej obronie i sprawiła, że Balde nie dostał jeszcze szansy w oficjalnym meczu.
Balde musi czekać na swoją okazję
Hiszpan przez dwa poprzednie sezony był ważną postacią zespołu. Teraz musi zaakceptować inną rolę i być gotowy, gdy pojawi się możliwość wejścia do składu. Flick zaznaczył, że w trakcie sezonu hierarchia może się zmienić, szczególnie gdy młodzi piłkarze wykorzystują swoje momenty.
Na razie nie ma konkretnego terminu debiutu Balde. Sytuacja jest jednak jasna: droga do gry nie została zamknięta, lecz powrót na boisko będzie wymagał od obrońcy cierpliwości i dobrej reakcji na pierwszą otrzymaną szansę.