Tottenham zremisował 0:0 z Nottingham Forest w trzeciej kolejce Premier League. Zespół Roberto De Zerbiego nie oddał celnego strzału, ale trener wskazał, że jego drużyna mogła zdobyć kilka bramek przy lepszych decyzjach w polu karnym. Wcześniej klub potwierdził wypożyczenie Mykhailo Mudryka z Chelsea.
Ukraiński skrzydłowy wszedł na boisko po przerwie. Był to jego pierwszy występ w barwach Tottenhamu. De Zerbi studził jednak oczekiwania. Mudryk po długiej przerwie dopiero wraca do odpowiedniej dyspozycji fizycznej i potrzebuje czasu, aby grać na pełnej intensywności.
De Zerbi o Mudryku i jego konkurencie
Szkoleniowiec podkreślił, że Mudryk ma duży potencjał. Dodał jednak, że w rywalizacji o miejsce w ataku niektórzy zawodnicy zbyt często podejmują niewłaściwe decyzje. To była wyraźna uwaga dotycząca jednego z młodych graczy Tottenhamu.
De Zerbi nie uznał bezbramkowego remisu za pełny obraz spotkania. Jego zdaniem Tottenham miał sytuacje, które przy skuteczniejszym wykończeniu mogły przynieść trzy lub cztery gole. Problemem pozostawała ostatnia faza akcji.
Potrzebne są gole
Włoch wspomniał także o Omarze Marmoushu i Dominicu Solanke’u. Od tych napastników oczekuje większego zagrożenia pod bramką rywali. W przypadku Solankego za szansę uznał sytuację po uderzeniu głową, choć piłka nie poleciała w światło bramki.
Remis oznacza, że Tottenham wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo i pierwszego gola w tym sezonie. Następnym zadaniem zespołu będzie poprawa jakości decyzji w ofensywie.
Źródło: CaughtOffside