fbpx

Profesjonalny plan treningowy Naprzodu Świbie. Drżyjcie ligowi rywale

Naprzód Świbie, znany jako „Królowie Twittera” ma za sobą rundę jesienną w rozgrywkach zabrzańskiej Klasy A. Zespół awansował na ten ligowy szczebel po wielu latach gry na B-klasowych boiskach.

Naprzód jesienne zmagania zakończył na 11. miejscu w tabeli z dorobkiem 17 punktów. Zawodnicy ze Świbia rozegrali 15 spotkań, w których odnieśli 5 zwycięstw, dwukrotnie zremisowali oraz osiem razy musieli uznać wyższość rywali.

Klub był przez cały czas mocno aktywny w mediach społecznościowych, do czego zdążył przyzwyczaić sympatyków Niższych Lig i nie tylko. Piotr Chodkiewicz, popularny „Robak” dwoił się i troił, aby tytuł „Królów Twittera” pozostawał jak najbardziej aktualny.

Naprzód Świbie opracował już plan treningowy na najbliższe miesiące. Nie zakłada on żadnej taryfy ulgowej ani jakiegokolwiek folgowania w zajęciach. Rozpiska zajęć zaprezentowana w mediach społecznościowych pokazuje profesjonalizm w pełnym tego słowa znaczeniu. Drżyjcie ligowi rywale, gdyż po takich przygotowaniach, Naprzód Świbie na wiosnę nie będzie mieć sobie równych w zabrzańskiej Klasie A.

Fot. Naprzód Świbie

Boisko Naprzodu Świbie to już nie jest „Kęp Noł”. Projekt „Świbski Ład” czyni cuda

Piotr Chodkiewicz, były prezes Naprzodu Świbie oraz drugi bramkarz występującego w zabrzańskiej Serie A zespołu, zaprezentował w mediach społecznościowych efektowne zdjęcia klubowego obiektu. Piotr zaprasza do Świbia.

Kibicom Niższych Lig nie trzeba przedstawiać bliżej zarówno Piotra, jak i jego Naprzodu. ” „Królowie Twittera” po latach występów w Klasie B awansowali szczebel wyżej i… jakoś sobie radzą. Zajmują 13. miejsce, zdobyli 13 punktów, nie wygrali meczu na wyjeździe i wciąż szaleją w mediach społecznościowych. O to, aby Internet nie zapomniał o Naprzodzie, dba niezmiennie Piotrek Chodkiewicz. Popularny „Robak” zaprezentował dziś efektowne fotki boiska w Świbiu. Obiekt w blasku świateł robi fantastyczne wrażenie, ich autor Kamil „Dron” Baran, wykonał dobrą robotę.

Z Piotrem rozmawiam często, niekoniecznie na tematy związane z futbolem. Dziś jednak podpytałem go o słynny w środowisku klubowy obiekt, który przeszedł widoczną gołym okiem metamorfozę. Boisko nie cieszyło się dobrą sławą u lokalnych rywali. Miało nawet ciekawą nazwę.

– Boisku w Świbiu przez wiele lat było pieszczotliwie nazywane „Kęp Noł”. Wszystko dlatego, że zamiast trawy roiło się na nim od różnego rodzaju kępek. Drużyny przyjezdne przeklinały dzień, w którym musiały do nas przyjechać na mecz – mówi Piotr Chodkiewicz.

– Na szczęście dzięki pracy wielu ludzi udało się poprawić jakość naszej murawy. Sąsiadujący z naszym boiskiem właściciel szklarni użyczył nam swojej studni, dzięki czemu mogliśmy zacząć regularnie podlewać trawę. Do tego doszło odpowiednie nawożenie i koszenie trawy. W międzyczasie nasz obiekt wzbogacił się o oświetlenie, co sprawiło, że możemy trenować o każdej porze dnia i nocy. A to dopiero początek zmian – dodaje „Robak”.

– Projekt „Świbski Ład” przewiduje w najbliższym czasie wykopanie własnej studni oraz budowę nowej szatni. Wszystko po to, żeby nasze dzieciaki miały optymalne warunki do uprawiania tego sportu – podkreśla były prezes Naprzodu i na koniec zaprasza chętnych do występów w Świbiu.

Jeśli ktoś w zimowym okienku transferowym będzie chciał zmienić barwy klubowe, to zapraszam do Świbia. Warunki, jak przystało na klub z Serie A, całkiem przyzwoite.

Foto: Kamil „Dron” Baran